FANDOM


Ta pasta została przeniesiona z polskiej Creepypasta Wiki. Ma ona charakter archiwalny, dlatego prosimy nie edytować jej zawartości.

Witam, jestem Wojtek, mieszkam w jakimś mieście którego nazwy nie podam i jestem dresiarzem i się tego nie wstydzę. W dodatku mogę tylko powiedzieć że mieszkam parę ulic od Zjeba The Cioty (czyli Jeffa the Killera, ja i moje ziomy tak na niego mówimy)

Pewnego dnia ja i moje ziomy czyli Marek i Zdzichu postanowiliśmy skoczyć do Żabki po jakieś piwa. Spytałem się Marka i Zdzicha: "Jakie piwko mam kupić?" "Nie wiem, weź jakieś Tyskie czy inne gówno" powiedział Marek "No, weź to Tyskie" zgodził się Zdzichu.

Weszłem do Żabki i powiedziałem "Siema, jest tyskie?" "No niestety nie, ale jest Warka albo lech""A to daj Warke" - powiedziałem i po chwili wyszedłem ze sklepu i podałem alkohol kolegom. "Ej, co to jest? Miało być tyskie..." powiedział Zdzichu "Nie mieli, nie marudź"odpowiedziałem.

Szedliśmy se tak i gadaliśmy i pierdołach, kiedy wszedliśmy na ulicę gdzie mieszkał Jeff. I tak mieliśmy go w dupie, bo on jest jeden a nas trzech, poza tym to jest tylko jakiś psychiczny dzieciak, więc szliśmy dalej przed siebie. Mineła chwila a już ktoś nas zaczepił "Hej, czy chcecie iść spać?" powiedział.

Od razu go rozpoznałem, ta biała skóra, czarne oczy i psychiczny uśmiech, sorry, miałem na myśli DEBILNY uśmiech."Wal się, i co się tak szczerzysz debilu?" powiedziałem. "No, idź se, dzieciaczku." powiedział Marek. "Nie masz pojęcia z kim zadzierasz" - powiedział i po chwili wyjął nóż z kieszeni. Próbował mnie dźgnąć, ale byłem szybszy i walnąłem go w ryj. Przez chwilę leżał i się nie ruszał, więc myślałem że zdechł, ale po chwili podniósł się i próbował wziąść swój nóż.

Akurat wtedy, w najlepszym możliwym momencie przyszła babcia Jeffa i powiedziała: Jeffuś, nie rób bójki i idź na obiadek... "Ale babciu, oni zaczeli" - próbował się tłumaczyć"Żadnego "ale"! Idź już na ten obiad, i tak dostaniesz karę""Kurwa..." - jeff powiedział pod nosem i poszedł."He, co za debil. Niby morderca a swojej babci się słucha." powiedział Marek

Zjeb the Ciota a nie Jeff the Killer!" krzyknąłem kiedy wchodził do domu. On po chwili się wychylił z okna i odkrzyknął: "Morda!! I tak cię zabiję!!". Ja i moi koledzy śmialiśmy się z tego debila w drodze do domu. Wróciłem do domu, pożegnałem ziomków i poszłem spać.

Obudziłem się nad ranem, okno było otwarte a w mojim pokoju siedział Jeff jakby nigdy nic. "IDŹ SPAĆ" powiedział"Morda cwelu" powiedziałem po czym podniosłem kij do baseballa który trzymałem w szufladzie pod łóżkiem, tak na wszelki wypadek. Wziąłem zamach, ale on był pierwszy, jednak dźgnął mnie tylko w ręke "CHUJ!!!" krzyknąłem po czym wziąłem zamach ponownie tym razem trafiłem go w głowę. On się wycofał, potknął i wypadł przez okno, zabijając się.

Od tego czasu, czuję bardzo wielką potrzębę wpierdalania losowym osobom za pomocą baseballówki.Do tego okazało się że Jeff przeżył i zadzwonił do mnie (nie wiem skąd znał mój numer) i powiedział: Jeśli chcesz byś killerem to zrób se twarz jak ja.

Nie, nie lubie ciebie, nie lubie twojego stylu, więc morda bo wpierdol" powiedziałem schowałem komórkę do kieszeni.

Pare godzin później Siedzę se teraz z laptopem na krzesełku na dachu mojego bloku, piszę tą historię nie wiem po co... Teraz lepiej mnie unikaj, bo jestem Wojtek the Dresiarz i mam szacun na dzielni.  

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki