FANDOM


Pewnej ciepłej, zimowej nocy robiłem to co praktycznie większość z nas robi. Czyli siedzenie przed komputerem i wbijanie 30 levela w metinie bądź tibii. Przy zarzynaniu bezbronnych psów zawsze towarzyszy mi muzyka mego ulubionego autora. Nie, nie kuli ani omena ale właśnie waszki g. Można powiedzieć że jestem jego fanem, mam jego płytę, koszulkę a nawet replikę maczety, którą prawie się zaciąłem bo nie umiem się posługiwać metalami ciężkimi. Jednak ja pragnąłem czegoś jeszcze. Czegoś czego żaden fan nigdy nie mógł doświadczyć. Chciałem się z nim spotkać i wymienić poglądami, poprosić o autograf i ewentualnie dotknąć świętej maczety. Długo szukałem choćby wzmianki na temat waszki na facebooku - nic. Jednak nie poddałem się zacząłem przeglądać fora w poszukiwaniu kontaktu z moim idolem. W końcu po kilku dekadach poszukiwań znalazłem nazwę na skajpie i w końcu mogłem z nim porozmawiać. Chociaż jak znać internet pewnie trafię na jakiegoś zboczeńca lub Jeffa. Dodałem kontakt i od razu otrzymałem wiadomość. "Witaj Tom. Szukałeś, więc jestem." Nie byłem zaskoczony ponieważ mam w nicku swoje imię i można był to łatwo wydedukować. Próbowałem dzwonić lecz ten ktoś nie odbierał. "Jeszcze nie teraz. Nie jestem gotów." Otrzymałem kolejną wiadomość. Wtedy pomyślałem: " Czemu ja jeszcze z nim dyskutuje?"

Wyłączyłem komputer i poszedłem spać. Nie śniły mi się koszmary, spokojnie. Obudziłem się jednak o godzinie 6:66. "Co kurwa?" Pomyślałem i wstałem z łóżka podążając w stronę korytarza. Czułem chłodny wiatr wydobywający się z kuchni. Uchyliłem drzwi i zajrzałem do środka. Była tam jakaś bezkształtna postać z czarną głową i wielkim nożem. Domyślacie się już kto to? Tak! To był waszka g. Jednak coś było nie na miejscu z jego narządami i wgl ciałem.

Nie spostrzegł mnie a ja miałem czas aby lepiej mu się przyjrzeć. Na głowię miał czarną kominiarkę oraz wielki nóż pełny w... dżemie! Musiał robić sobie kanapkę, penie był głodny. Podszedłem bliżej aby spróbować wyrwać nóż z jego rąk, jednak kiedy waszka się odwrócił ukazał swoje właściwe oblicze. Nie miał gałek ocznych a z ich miejsca wylewał się barwnik spożywczy.

Waszka zaczął rymować swoje najlepsze utwory, jednak zniekształconym i powolnym głosem, który i tak nie wpasowywał się w rytm. Czułem że moje bębenki nie wytrzymają dłużej. Chwyciłem najbliższy metalowy przedmiot i zacząłem energicznie uderzać się w twarz, celem zatrzymania tej męki. Szybko zdałem sobie sprawę z tego że tak szybko tego nie skończę. Musiałem zbezcześcić sanktuarium waszki i zdjąć jego kominiare.

Wstałem z podłogi i szybkim, zdecydowanym ruchem ściągnąłem nakrycie bestii. Wtedy po raz ostatni słuchałem jego utworów. Pewnie się zastanawiasz jak się wydostałem z tego mrocznego wymiaru? Waszka z szacunku otworzył dla mnie portal, dzięki sile swojego kopyta. Ja przeżyłem jego atak, ale tobie może się nie poszczęścić.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki