FANDOM


Ta pasta została przeniesiona z polskiej Creepypasta Wiki. Ma ona charakter archiwalny, dlatego prosimy nie edytować jej zawartości.


[HISTORIA WYMYŚLONA PRZEZE MNIE]

Idę sobie drogą. Zmierzałem na przystanek. Po drodze, na chodniku zauważyłem smartfon. Leżał na ziemi. O dziwo, nic mu nie było. Nie wyglądało to tak jakby komuś wypadł, czy coś. Wyglądało to jakby ktoś celowo zostawił go w tym miejscu. Telefon mógł mieć około 5 cali. Był biały, a z tyło miał naklejkę. Podniosłem go i spróbowałem odblokować. Dało się. Nie trzeba było wpisywać żadnego hasła czy głupiego wzoru, jak to się teraz zdarza. No nic. Telefon posługiwał się angielskim językiem. Bardziej zdziwiło mnie to, że wiadomości na tym telefonie były w języku polskim. Stwierdziłem, że ten telefon należał do dziewczyny, gdyż były tam gry typu barbie itp. Schowałem telefon do kieszeni i poszedłem na przystanek. Prawie spóźniłem się na autobus.

Po powrocie postanowiłem, że nazajutrz pojadę na policję. Może jednak ktoś tęsknił za tym telefonem. Nie należał do najtańszych. Sprawdzałem na necie. Ktoś mógł go kupić od 700 zł wzwyż. Cały czas przychodziły na niego jakieś sms-y. Nawet ich nie czytałem. Nie chciałem na razie nic w nim ruszać. Tylko go wyciszyłem bo denerwował mnie dźwięk przychodzących sms-ów.

Następnego dnia wstałem o 9. Zjadłem śniadanie itd. Po codziennej rutynie wybrałem się na policję. Kazali mi zatrzymać telefon i spróbować nawiązać kontakt z najprawdopodobniej jej przyjaciółmi. Oni w tym czasie próbowali namierzyć ich telefony. Poszedłem do domu i obejrzałem sobie wszystkie kontakty. Znalazłem numer podpisany "Mój Kiciuś". Pomyślałem sobie, że to mógł być jej chłopak i napisałem "Hej". Nie musiałem czekać długo an odpowiedź.Po zaledwie minucie przyszła odpowiedź:

"Hej skarbie, czemu tak długo się nie odzywałaś? Myślałem już, że się obraziłaś!".

Nie wiedziałem co odpisać. Po chwili namyśleń napisałem:

"Wiem, przepraszam. Miałam problemy zdrowotne co wiązało się z zanikami pamięci"

Głupie było to co napisałem, ale zdałem sobie sprawę z tego dopiero później. A on odpisał:

"Oj biedna! Może przyjedziesz do mnie? Dawno się nie widzieliśmy..."

Postanowiłem, że pojadę tam.

"Dobrze, ale możesz mi napisać gdzie mieszkasz?

Nie wiedziałem czy się na to nabierze. A on na to:

"Jasne. (adres,którego nie podam)".

"Umówiliśmy" się na piątek. W środę zadzwoniła do mnie policja i poprosili żebym do nich przyjechał. Podjechałem na rowerze. Policjant zapytał się czy rozmawiałem ze znajomymi tej dziewczyny. Odpowiedziałem, że tak i że umówiliśmy się na piątek. Policjant zbladł i powiedział:

- Nie możesz tam pojechać.

- Czemu? - zapytałem.

- Bo...Jej znajomi nie żyją. Nie żyją od dobrych 2 lat jak nie dłużej. - odpowiedział policjant.

- To z kim ja pisałem? - krzyknąłem przestraszny.

-Nie wiem. Nie mam pojęcia. Jej znajomi zginęli w wypadku samochodowym, podczas gdy właścicielka telefonu kierowała. Nie zapanowała nad kierownicą, ponieważ...

- Ponieważ co?-zapytałem.

- Pisała sms-a. Ona sama przeżyła. Prowadziliśmy tą sprawę w styczniu tego roku. - powiedział.

Wybiegłem stamtąd i postanowiłem, że i tak pojadę pod wskazany adres.

Kiedy nadszedł piątek wsiadłem w auto i ruszyłem. Musiałem się ciągle pytać o drogę przechodniów. Nigdy wcześniej tamtędy nie jechałem. W końcu trafiłem. Na podanej ulicy był tylko jeden dom. Drewniany domek. Był zaniedbany. Jakby nikt tam nie mieszkał od paru lat. Wszedłem do środka. Zapytałem czy ktoś tu jest. Usłyszałem jakiś ruch dochodzący z kuchni. Poszedłem w tamto miejsce. Nie mogłem uwierzyć własny oczom. W kącie pomieszczenie siedziała dziewczyna, trzęsąca się ze strachu. Na stole leżało z 10 telefonów. Co chwile przychodziły na nie wiadomości.

- Kim jesteś?! - wrzasnęła dziewczyna.

Nie wiedzą co powiedzieć, odpowiedziałem chwilą milczenia. W końcu wydusiłem:

- Nie bój się ja chcę ci pomóc, nie chcę cię skrzywdzić.

- Kłamiesz! Tak jak oni wszyscy! Nie chciałam tego! Nie chciałam rozumiesz! - krzyczała.

- Ale powiedz mi o co ci chodzi! - krzyknąłem.

Wtedy ona się uciszyła i powiedziała :

- Mama zrobiła mi kanapki i w nich było masło

- I co w tym strasznego ?

- Chciałam schudnąć!!!

I zaczęła płakać trwało to i trwało ...

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki