FANDOM


NSFW!
Pasta jest zawiera elementy, które nie chciałbyś, aby zobaczył je twój szef lub nauczyciel. Jeśli chcesz się szybko wymigać z tej strony, kliknij tutaj.

To była noc. Bardzo ciemna noc. Obudziłem się, niczego nie podejrzewając. Popatrzyłem na mój zegarek. Pokazywał godzinę szóstą sześćdziesiąt sześć... a nie, przepraszam. Pokazywał godzinę szóstą sześćdziesiąt dziewięć.

- Przecież nie ma takiej godziny - pomyślałem, po czym przypomniałem sobie creepypastę o Dzikim Benie.

Opowiadała ona o nieludzkim stworzeniu, które z ogromną brutalnoścrią gwałciło swoje ofiary w odbyt. Nieważne, czy były to dzieci czy kobiety. Dziki Ben i tak ich gwałcił. Nie wiem czy to do końca prawda, bo znalazłem tę pastę na pewnym gejowskim forum... ale skoro zegarek pokazuje tę tajemniczą godzinę. I wtedy to się stało. Doznałem mocnego orgazmu, a mój Wacek omal nie pękł.

Coś uderzyło o moją szybę w oknie. Coś okropnie dyszało i krzyczało na mnie, żebym otworzył okno, bo on otworzy mi coś innego. Wiedziałem, o co mu chodzi, uciekałem i darłem się jak pojebany, byleby tylko obudzić sąsiadów.

Dziki Ben wybił szybę swoim penisem, po czym wskoczył do mojego pokoju i szarżował za mną w stronę kuchni. Nic nie mogło go zatrzymać. Zobaczyłem na stole gumy do żucia, więc od razu wziąłem jedną i rzuciłem w Dzikiego Bena. Oczywiście, był to szczyt debilizmu, ale w niektórych creepypastach bohaterowie potrafią się obronić różańcem... kolędą... czy choćby pedofilskim księdzem, więc czemu nie gumy do żucia? No nieważne. Dziki Ben tylko się zaśmiał i całym ciężarem swojego ciała ruszył na mnie. Byłem przygwożdżony do ściany, a on tylko prychał i sapał. Zobaczyłem go. Był nagi, a trzydziestocentymetrowy penis zwisał na ziemię. Z pewnością gdyby Dziki Ben dostał erekcji, mógłby mnie zabić już na wstępie. Kopnąłem go w jego pytę z całej siły, a Ben puścił mnie z bólem. Uciekłem do salonu. Biegłem gdy nagle potknąłem się o kabel od mojego PS3. Co za gówno! Od zawsze chciałem mieć Xboxa, ale nie wiedziałem, że PS3 może mnie zdradzić! Uderzyłem głową w szafkę z filmami, po czym na podłogę wypadła cała kolekcja moich pornosów. To niby śmieszne, ale za mną stał Dziki Ben... i tym razem dostał erekcji. Nie mogłem uciekać. Jego penis miał MONSTRUALNE rozmiary. Ja prawdopodobnie już nie żyję, ale ty masz jeszcze szansę... chociaż w sumie... nie wiem czy masz, nieważne.

- Jakim cudem piszesz skoro nie żyjesz - zapewne tak pomyślałeś.

No cóż, śmierć nie jest taka zła. Kablówka i te sprawy. Ale wracając do tematu: Dziki Ben wyczuwa swoje ofiary po zapachu. Już mu nie uciekniesz.

   Pisał:  Jerzu991

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki